HAGITH

 

 

 

Personajes

 

REY VIEJO

REY JOVEN

HAGITH

SUMO SACERDOTE

MÉDICO

            David, rey de Israel  

         Salomón, hijo de David

            Muchacha israelita


    Sumo Sacerdote del Templo
            

     Médico personal de David

                           Tenor

                            Tenor


                        Soprano

                           
  Bajo

                        Barítono


La acción se desarrolla en Jerusalén, al final del reinado del rey David.

(Akcja rozgrywa się w królewskiej sypialni, pokój
urządzony w długiej, ciemnej drodze Oriental
przeszłych czasów. W tle taras. Do drzwi prawych
i lewych są przestrzegane. Wszystkie otwory są
objęte tapicerki. W środku jest łóżko króla. Na
czarnym bloku marmuru znajduje się koronę
królewską)

LEKARZ
(do sluzacego)
Ten rozkaz śle najwyższy kapłan tobie
już czekać masz u pałacowych
bram, nim jeszcze dzien dzisiejszy zajdzie
w mrok. Gdy zblizy sie do ciebie jedna
z dziew i rzeknie ci
"Na królewski zew przybywam sluzyc
panu wedle sił!"
Natychmiast wprowadzją ze soba tu.

(Liście sługa)

STARY KRÓL
O! Znów w kosciach czuje mroz!
Wciaz zimniej mi! Okryc mię ciepło,
wrzatku z wina dac Wciaz zimniej mi!
Okryc mię ciepło, wrzatku z wina dac,
rozniecic ogien niechaj bucha żar!
Tu zbliz si e, mow glosniej!
Podaj dlon! Nie czuwa nikt!
Rzucono w ciemnosc mię grobowych lochow
ch oc w sercu jeszcze zycie drga!
Jam jeszcze zyw!
Sluchajcie ludzie mnie
Jam jeszcze zyw!

LEKARZ
Panie, swe zmysly zbierz,
a czuwam tu Ja lekarz twoj.

STARY KROI
(Z płaczliwym tonem.)
Mow co sie ze mna dzieje?
Co ze mna czynic chcesz.
Zmieszany jestes, czuje jak ty drzysz

LEKARZ
O panie! O panie!

STARY KROI
Czy mniewasz ty, ze
juz umrzec musze i nie zdolasz zycia
wzniecic we mnie, za puzno juz?

LEKARZ
Przyprawiam tobie wlasnie napoj
ten, co nowych sil uzyczy ci,
niosacych cieplo.

STARY KROI
Dlaczego wczesniej nie?
Przekupion jestes, wiec ie czynisz nic!
Moj drogi syn, krolewskich chciwy wladz,
przekupi I ciebie znac, bys mię usmiercil!
Mów!

LEKARZ
Majaczysz, majaczysz znac!
Przez cale zycie wiemie sluzylem ci,
O nie krzywdz mię!

(Podaje kubek)

STARY KROI
Daj lU swc leki, daj!

(zapach i wyrzuca kubek.)

Precz m i ZIem!
Podaj mi chocby war.
nie czuje nic!
iecb ludzie prosza Boga
O me zycie, ofiary palic! Przyzwij
mi arcykaplana tu!

LEKARZ
Najwyzszy kaplan zjawi
sie u tronu rwego stop,
gdy spadnie mrok!

STARY KROI
Dla jakich spraw ociaga sie tu przyjsc?
Gdzie jest moj syn?

LEKARZ
Nie moge ci nic rzec,
juz wczesnym rankiem wyszedl
z zamku bram.

STARY KROI
Wiec Kaplan i moj syn?
Brakuje obu sowizdrzal miody
i ten stary lis.

(Z podniecenia wzrasta)

Wiec powiedz kedy są?
A nie klam nic! Nie klam nic!
O mow, o mow, o mow,
dzis z rak kaplana namaszczenie wzial!
Wobec rzesz! Tys zmilkl!
Tys zmilkI!
Wiec kaplan smial!
Ty snisz! Z a wczesnie to! Ty snisz!
Nie cofne siei
Mow! Moze myslisz ty ze to juz kres!
Musze juz odejsc?
Czy zapad I smierci wyrok?

LEKARZ
Jedyny jeszcze lek dla ciebie mam;
Jesli ofiare przyj ac z zycia chcesz?

STARY KROI
Pasc moze ofiar
ile tylko chcesz

LEKARZ
Nie tknieta jeszcze dziewa;
z dzieciecych wyszla lat w miesiacu tym,
podzieli z toba loze,
gdy swe ciepło przesaczy w czlonki
twe juz sztywne wiekiem,
Odzyskasz mlodosc i nowa zycia moc
twa dzielnosc wskrzesi!

STARY KROI
Gdzie dziewa twa?

LEKARZ
Lecz ona musi uschnac jako kwiat,
za ciebie poniesc smierc.

STARY KROI
Gdzie dziewa twa?
Na sama mysi o tej młodej krwi
powraca mi zar juz obumarłej rzadzy
i budzi znow uspiona sile zycia
jej tajemnicza moc!
Czy przyjdzie wnet?

LEKARZ
Az zstapi sionce w mrok.

STARY KROI
A moze to za puzno bedzie juz?
Me serce mrze,
zaledwie jeszcze drga.
O, spiesz, spiesz.

CHÓR
Młodemu Panu szczescie, sława, czesc!
Niech łaska splywa jak zdrowie szumiace
na pomazanca promienna skroni
Mlodemu Panu sława, czesc!

STARY KROI
Tak porwallud ten miody kroi!
Ten zachwyt i te piesni wszystko,
wszystko dIan!

CHÓR
Mlodzian wspaniały pojawil sie nam Jako
wschodzacej jutrzenki blask!

STARY KROI
Ajam zapomniany mam jeszcze przed 
mym skonem poniesc smierc. 
Czy slyszysz ich?
Z radosci prawie mra!
Nie wiemy plod! Robactwa nedzny roj!

CHÓR
Mlodemu Panu szczescie, sława czesc!

STARY KROI
Biada ci chłopcze!
Chytry i bezwstydny zagarniasz
ojca tron i z niego drwisz!
Ja ciebie ugne, zdepcze, zetre w proch I

CHÓR
Niech laska splywajak zdrowie szumiace
na pomazanca promienna skroni
O slawa, slawa, slawa, slawa i szczescie i czesc!

STARY KROI
Odzyskam lud gdy
zstapie posrod rzesz!
Mam jeszcze siły dosc by je poskromic!
Jam dla nich wciaz ten sam, ich Pan i Bog!

LEKARZ
Na wzgledzie miej o
Panie wiek sedziwy.
O, strzez sie Panie! O strzez sie Panie!

STARY KROI
Nie byl bym sobajuz,
gdybym sie wahal odzyskac znowu
co mi z rak wydarto.
Nad cialem wola winna dzierzyc straz!
Nie zadam rad, wiem sam co czynie mam!

(Wstaje i dwóch pachołków wystawić płaszcz
na ramiona. Następnie trafia do schodów, które
prowadzą na taras, a następnie przez lekarza.
W tym czasie stary król, w środku pokoju, pozostaje 
statyczna, oczarowany, słuchanie podekscytowany.
W niespokojnym oczekiwaniu, odwraca jego uwagę
na taras. Słychać było krzyki i krzyk ludzi. Po jakimś
czasie, powoli i uroczyście powróci do normy, a młody
król pojawia się na tarasie)

MIODY KROI
Jak ma sie ojciec moj?

STARY KROI
Dobrze juz!
Zbyt spieszysz sie wybrancze,
masz czasu dosc!
Moj wiemy łud za wczesnie
wita twoj krołewski dzien!

MIODY KROI
Kapłana najwyzszego madrosc chciała tak!
Nie ja, nie ja!
Obawa tez o nasz dostojny
tron co winnien byc strzezony
wciaz ze wszystkich naszych sil.

STARY KROI
Kugłarska twa wspanialosc mowi wszystko,
co ukryc chytrze
chcesz a nie wiesz jak!
Zanc mnie sie pozbyc chcesz,
za wczesnie jeszcze do smierci
mej kołatasz bram!

MIODY KROI
Nie, ojcze, nie'

STARY KROI
Do granic panstwa zaraz
stad mi spiesz.
Mc straze beda towarzyszyc ci.

MIODY KROI
Wygnanie!

STARY KROI
W srod dzikich skał u stop
Karmełu masz zamieszkac grod!
Tam w samotnosci
çbedziesz pedzil dni,
Az cie powoła łos na ojcow tron!

MIODY KROI
Wysłuchaj ojcze mnie,
wysłuchaj błagam!
Patrz, łzami rosze twoje drogie rece,
u nog twych z płaczem błagam,
ysłuchac racz i wierz mi, wierz!

STARY KROI
Jak darmo chcialbys nawałnica
strzał, na wskros
kamiennej skały przebic łono,
tak darmo pragniesz slow
pustych szumem
przekonac serce me!
To fałsz, to fałsz!
Raczej nenawisc zdradz,
bym mogł ci wierzyc!

(Król idzie na taras, do lekarza następujący sposób)

MIODY KROI
O Boze moj, modłitwe moja słysz,
ty drganie kazde mego serca masz
wez mego ojca serce
w swieta dlon i rozjasn umysl mu.
Nie moge zcierpiec,
gdy mnie ze wzgarda w proch rozdeptac chce.
Daj bym przebaczy!,
pokore dziecka w serce moje zlej!

(Jest tajemniczy pociąg do korony, trzymając ją
drżącymi rękami na głowie. Hagith wchodzi. Nagle
sobie sprawę z jego obecności i przerażony spadł
koronę)

MIODY KROI
Skad zjawiasz sie?
Kto jestes dziewcze?

HAGITH
Hagith ludzie mie zwa.

MIODY KROI
Co chcesz tu Hagith?

HAGITH
"Do kroła zaraz idz,"
tak rzekł posłaniec,
Raczej biegłam w cwał nizelim szła,
tak pragne tobie sluzyc.

MIODY KROI
Nie moj by! zew.
A gdybym kogo wzywał,
posłuchałby mnie kto?

HAGITH
To ojca rozkaz,
a nie wezwanie twe?

MIODY KROI
Czy tobie kto powiedział,
czego chce od ciebie kroi?

HAGITH
O tak, mam byc wybrana ta,
co wraca moc.

MIODY KROI
O, pelnas kras, jak ta błekitna noc,
co w wiencu gwiazd
na snieznych szczytach spi.
Takiej ofiary
pragine starca chuc?
Nie! Nie łekaj sie, nie grozi nic!
On bliski skonu juz,
szałenstwem chcialby
pokonac smierc.
Rozjasnij czoło,
niech znowu usmiech powroci rozom ust,
ich błask i wdziek!

HAGITH
Juz przeszedł lek, a z nim
i radosc ma, bo mnie nie wzywa władca
młody moj, o ktorym sni moj wzrok.

MIODY KROI
Wiec znasz mnie? Skad?

HAGITH
Gdy sie po skalach pniesz
w oliwny las, co srebrno
szarym lisciem szemrze z gar,
przed naszym malym domkiem
widze ciebie kazdego dnia.

MIODY KROI
I nie spostrzeglem cie?

HAGITH
Lecz ja twoj bacznie
zawsze sledze krok,
i czekam wciaz, minuty sercem liczac,
by zonwu, gdy o zmierzchu wracasz z gor,
choc ujzyc cie.

MIODY KROI
I jam nie spostrzegl cie?

HAGITH
Przymglony wzrok w twej
duszy patrzyl glab,
i jakby snu na tobie ciezal mrok!
Plakalam zawsze, na widok twoj,
i sama nie wiem czemu.
I nie raz cicho szlam za toba w sIad!
Sam Bog i ja twych modlow znamy tresc
I twego serca boI.

MIODY KROI
Hagith! Hagith! luz dosc! luz dosc!

HAGITH
Gdy dzis krolewskie brales namaszczenie,
blagalam Boga z wszystkich duszy sil,
by na ma gl owe sciagnal wszelka kleske
i wszelki losom twym grozacy cios,
niech tylko spelni twoje
sny najsmielsze i zlo wymarze
z ksiegi twoich dni.

MIODY KROI
To dla mnie chcialas zniesc?

HAGITH
O mIody Panie moj!
Mlodego serca dziewicze
sny i pierwszych tesknot zary oddalam
ja jednemu tobie,
jednemu w swiecie tobie!

MIODY KROI
O Hagith pieknas ty i dobra tak.
W posepnej mojej samotnosci mrok milosc
twa pad la jak jutrzenki blask!
Wybrano mnie; zepchnieto z tronu znow!
Ty zjawiasz sie i jak sen
wszystko pryslo!
Twe serce chce li dla mnie bic!
O, powtorz jeszcze raz, uwierzyc trudno!

HAGITH
Moj Krolu!

MIODY KROI
O, powtorz jeszcze raz, uwierzyc trudno!

HAGITH
Mlodosci mej dla ciebie bije zar,
tesknoty wicher mnie ku tobie gna.
Za ciebie z tchem ostatnim dusze dam,
me serce chce dla ciebie, drogi, bici
Dla ciebie tylko bic!

MIODY KROI
O, pozwol, niech wlasnem czuje lonem
to drogie serce tak oddane mi!
Korone, panstwo swe chce oddac cale,
by z toba zyc, dla ciebie tylko zyc!
Błogoslawionym jestes ow gród na Karmelu,
poswiecon szczesciu i milosci grad,
pojdz ze mna wraz,
niech sionce nas i milosc wioda tam.
Chcesz ze mna pojsc? O, Hagith!

HAGITH
Gdzie tylko kazesz isc
na zycie i na smierc,
gdzie tylko chcesz gotowam isc!

MIODY KROI, HAGITH
Mlodosci mej dla ciebie bije zdroj,
tesknoty wicher mnie ku tobie gna,
za ciebie z tchem ostatnim
dusze dam i krew!

(Informuj swoje dziecko i arcykapłana,
Hagith podjęła schronienie w ciemno).

(Kurtyna idzie w górę szybko, słychać ryk ludzi,
stary król jest na tarasie. Ludzie pod łukiem bramy)

STARY KROI
Zostancie z Bogiem dzieci,
wizach mie widzicie.
Dzieki wam! Czem dla was jestem,
wiem, czem dla mnie wy!

(Stary król wraca do pokoju, żegna się z ludzi,
wybuchła śmiechem i zaczęła wyolbrzymiać dźwięk.)

Ha, ha, ha, ha, ha, znow
mam was, psy na smyczy!
Znow mam was!
Czołgajcie sie tu, u nog wych, juz was poskromie;
gdy raz juz w garsci swej was mam, oho!

(Informuj swoje dziecko i arcykapłana)

Moj arcykapłanie,
aczysz wreszcie przyjsc,
z tym nowo namaszczonym za pan brat.
Cna para z was! Cna para z was!
Sedziwosc i mlodosc
na wyscig do podłosci biegna met!
Zawczesny sojusz wasz
Wszak jeszcze zyje!

KAPŁAN
WszechwJadcy czesc,
ze cie zachował nam,
nie na wyzyny
swiete twego tronu,
do ojcowskiego serca chlopcam wiodl,
by w słoncu twojej slawy rosI.

STARY KROŁ
(do młodego kroła)
Do swoich komnat idz i zbroje wdziej,
juz w pogotowiu straz!
Z niecierpJiwoscia czekam na wiadomosc,
ze namaszczony juz opuscil grad.

KAPLAN
WysyJasz go?

STARY KROI
Czy jestem krolem, czyli...

KAPŁAN
Jak woja twa...

(EI młody król idzie samotny i zdesperowany. Jego
ostatnie spojrzenie pada na Hagith. Ona za nim, ale
on pozostaje. Nie masz odwagi, aby to zrobić.)

STARY KROŁ
Do loza wiedzcie mie.
Znow mie sie zdaje jakby
sie wpiła noc trupiemi pałcy
w mych kosci szpik.
Spojrz tam, nie slucha on?
Ja nie chce by ruine sił mych znal.

HAGITH
(do Kaplan)
Opuśćcie mnie!

STARY KROI
Czy to jej glos?

KAPŁAN
Dziewczyna juz przybyla.

STARY KROI
Przyprowadz ja!

HAGITH
Co ja tu czynic mam?

STARY KROI
Niech wie,
co grozi mi i jaka ufnosc pokladam w niej.

KAPLAN
(do Hagith)
Tys plena lask Hagith, blogoslawie
ciel Wybranas jest
dla krola z ludu corek.

HAGITH
Ja dian?
Zostawcie mnie!

KAPLAN
Skladamy zycie Krola w twoja dlon,
ty jak najdrozszych skarbow masz go slrzedz!

HAGITH
Co czynic mam?

LEKARZ
Otulic go w plaszcz zarow twych,
ustami, lonem, wlosem masz don Ignac
oddana mu swym kazdym tchem.

HAGITH
Litosci!

KAPLAN I LEKARZ
Jesli odmowisz, czeka ciebie smierc.

HAGITH
Litosci!

KAPLAN
Ja ide wezwac mych kaplanow,
by sIali modly w niebo
wznioslszy dlonie.
Dopoki blaskow gwiazd
nie zgasi dzien,niech wznosi sie
z oltarzy swiety dym!

KAPŁAN I LEKARZ
O swieta jest ta noc przed oblicznoscia twa!

(Lekarz i Arcykapłan pozostawiać powoli)

STARY KROI
Gdzie jestes dziewcze?
o czemu wzbraniasz sie?
Juz noc zapad la, coraz wiekszy chlod.
Niech twej milosci cieple plyna zdroje i splucza
zator mej starosci mak! Czy slyszysz mnie?
Gdzie jestes, dziewcze? Przyjdz!

HAGITH
Tu jestem panie!

STARY KROI
Juz chodz, juz chodzi
A moze lekasz sie?
Rzuc trwoge precz, dziewczyno, i pujdz
tu! Możniejsząś teraz ty, niz ja,
twoj wladca! Zebrakiem jestem, co
u moznej stop z pokora blaga,
by raczyla mu swych tajemniczych
sil cenny dac skarb.

HAGITH
Dla Ciebie wszystko oddac chce!

STARY KROI
Dlaczego zwlekasz tak?
Na ciebie czekam!

HAGITH
Niesmiala prosbe mam do ciebie Panie.

STARY KROI
O, musi wazne byc zyczenie
w chwili, gdy zycie krola
dzierzysz w rekach swych!

HAGITH
Pojdz w nasze gory,
gdzie srebrzyste zdroje wsrod kwietnych
sadow ciesza oczy nam.
Twe rece wielkich dziel juz dokonały,
wypoczac tobie czas.
Na syna twego korone zdaj!

STARY KROI
Przekleta, milcz!
Wiec to jest tresc pokornej
twoje prosby?
Znac spisek knujesz ty z mym synem wraz.
Nic z tego, nic, dopoki zyje, nic!
Znac zaprzedanas ty przez zlota chuci

HAGITH
Ja kocham go!
i szczescia jego chce a twego takrze...

STARY KROI
Czy drwisz?
Mowisz o szczesciu,
zartem mi sącząc twoj przeklety jad?
Czy zgoby mojej chcesz?

HAGITH
Twej zgoby, nie.
Niech slepe oczy raz nareszcie przejrza,
co twym i wszystich szczesciem ma byc.
Sedziwych dni twych slonca
zloty zmierzch z korony
jarzma yzwoliwszy skron,
z pogoda medrca mazyciela przezyj.
Niech twej korony blask
na zywot syna Isni,
by wladnac mogl rozwinac swa potege,
w mlodosci ufny moc, do czynu.
By mogl, dopoki chwaly rzadza pala,
ku sloncu skrzydei swych wytezac lot!

STARY KROI
Czyz moglem splenic wszystko,
o czem snilem?
Do czegom nie mogl dojsc, ma zdzialac on?
Za pozno objac tron,
nasz wspolny los!
Mam tylko stopniem byc dla jego slawy?
Mam cegla byc do jego wielkich dziel?
Z ustepstwem precz!
Wybrana przez kaplanow tys nie dian!
Spotka cie smierc!
Gdy bedziesz dluzej zwlekac!

HAGITH
Mnie spotka smierc, lecz umzesz wraz i ty!
Po naszych trupach wtenczas pojdzie on!
MIody bohater
w wiecznej slawy blask!

STARY KROI
Nie ciagnij mnie w raz z saba w smierci ton!
Gdy zyc nie lakniesz juz, coz nec i cie?
Moj tron? Nan latwo mi cie wzniesc!
Potegi chcesz? Swiat zadrzy ci u nogi!
Nie zadaj tylko ty,
bym siebie sam ponizyc
kiedy mial!

HAGITH
Pojdz w nasze goryl
Twoją chce byc swą kazdą kroplą krwi,
lecz daj krolewskie slowo, przyzeknij!

STARY KROI
Nie! A gdybym dal ci słowo
i je złamał, bezpiecznym czujac
sie i ciebie zgladzil!
Inaczej tez moze byc. Przemoca wezme cie
i wskrzesze sam twa krwia gasnace zycie!

HAGITH
(chcąc uwolnić się)
Nie zmusisz mnie!

STARY KROI
Nie jednam zmusił juz!

HAGITH
Mniejednak nie!

STARY KROI
Nie ujdziesz teraz mi, daremny trud!

HAGITH
Ach, gdyby mi sił stal o by cie zabic...

STARY KROI
(Pasek w dół)
Bezsilnas juz!
O jakie ciepło, jaka łeku woń, wilgotna,
ostra z twego ciała tchnie,
i tak rozkosznie ma podnieca krew!

HAGITH
Gardze toba!
Bo nedzny i podlys ty
i maly w podłosci twej!

STARY KROI
Czy slyszysz, milcz!

HAGITH
Wyłudzic i wymusi c nedznie
czcesz spełniajac twoj tchorzowski gwałt,
co dobrowolnym darem
wołnej duszy!
Chce dziewki kroI, kopniecia s wego godnej.

STARY KROI
Miłcz!

HAGITH
... porzada dziewki kroł, ratuj ac swe
zawisłe od jej tchnienia nedzne zycie!
Jalmuzny z ciała jej pozada kroI!
Nedzarzem dzis sie stał!

STARY KROI
To kłam! To kłam! Czy słyszysz, milcz!
To kłam! Nie ciebie chce!

HAGITH
Wiec wyrzuc stad mnie precz jezeli smiesz!
Depcz mnie nogami, na smierc zatratuj!
Widzisz, nie smiesz, nie! Opusc tron,
ktory skalales tak!
Nie jestes godzien swych lodow korony!

STARY KROI
Idz precz stad, precz!
Zbyteczny mi juz twej mlodosci czar
i ciała wdziek!
Do zrodlisk zycia
zdolam traffic sam!
Jest we mnie moc,
co da mi wiecznie trwac!
Potegi blaskiem jam powitał swiat!
Dawne pIornienie znowu we mnie rwa,
znow szumiac spiewa krew swa dzika
piesn czerwone toczac
perly w strugach
zyl radosci plena drżeń.
Powraca moc, wskrzesila zycia prad...
Krolewska wola w glebiach wlasnych
sil, wrocilem zycie
w umarlych chlonkach mych,
bez Ciebie sam!
Archaniol smierci
Azrael juz znikł!
Nie zrzekne sie mych praw, przenigdy, nie!
Do chlopca kochanego teraz idzi
I mów mu, jak ja ojciec,
z niego drwie, i zyc, zyc bede wciaz!

HAGITH
Zmarl!
O, mIody krolu moj, twoj swita dzien!
KroI wasz juz zmarł! Juz zmarł! J uz zmarł!

CHÓR
KroI zmarł? Kroi zmarl?
KroI zmarl?
Ach, kroI naszjuz zmarl!
Ach kroI naszjuz zmarl!
Nie moze byc! Nie moze byc!
Nie moze byc! Wszak moc
i blask sial dzis wsrod nas!
Nie moze byc! Nie moze byc!
Wiec kroI nasz juz zmarł!

(Na widok trupa, miasto jest w szoku)

KAPLAN
Co wolasz tak?
Nasz wielki wladca juz zmarl?

HAGITH
Ten, co nam kro lem byl, spoczywa tam,
rzuciwszy wielkosc i nienawisc swa!

CHÓR
Moznej sie smierci nic oprzec nie zdoi a,
mozna jest smierc.
Ostatnie zwyciestwo,
ostatnie zwyciestwo jej sie nalezy.

KAPLAN
Masz ciezki grzech,
szlas mym rozkazom wbrew!
KroIowi swemu wprost oparlas sie!

CHÓR
Moznajest smierc!
Ma grzech?! Ma grzech?!
Na opak ... wladzy szla?!

HAGITH
Tys prawde rzeki,
oparlam mu sie wprost!

CHÓR
Ma grzech! Ma grzech!
Na opak... wladzy szla!

HAGITH
Przykazan swietych
moc jam podeptala!
Ciemnosci przebil mego serca krzyk,
i Aniol smierci przybył na moj zew!

CHÓR
Przykazan swietych podeptala moc!

KAPLAN
Zapewne wiesz, co za to czeka cie?

HAGITH
Juz droga wolna dla mlodego krola!
Toruje mu ja dian
swa wlasna krwia!

KAPLAN
Precz z nia za miejski wal!
Ukamienowac ja, natychmiast wlec na smierc!

CHÓR
Ukamienowac, ukamienowac, natychmiast
ukamienowac ja, natychmiast wlec na smiec!
Natychmiast wlec na smiec!

HAGITH
Niech przyjdzie smiec!
Gotowamjuz na skon!
Dla szczescia mego Krola
smierc rozkosza mi jest.
Mlodosci mej dla ciebie tylko szumial zdroj.
Tesknoty wicher mnie ku tobie gnal,za ciebie dzis
z rozkosza dusze dam i krew, z rozkosza
dusze dam i krew, ma dusze dam i krew.

CHÓR
Mlodosci jej dła niego szumiał zdroj;
tesknoty wicher
ku niemu gna.

HAGITH
Z radoscia witam me
ostatnie chwile...

CHÓR
Z radoscia,
z radoscia wita swojej smierci dzien.

HAGITH
... okrutnej smierci mojej szczesny dzien.
Gotowam juz! Dla szczescia mlodego krola
smierc rozkosza mi, rozkosza mi.

CHÓR
Gotowa isc!
Dla szczescia jej Krola slodka jest smierc.

HAGITH
Gotowam juz!

CHÓR
Piesnia wita szczesliwy smierci dzien!
Piesnia wita swa smierc!

HAGITH
Mlodosci mej dla ciebie
tylko szumial zdroj,
tesknoty wicher mnie ku tobie gna,

CHÓR
Mlodosci swej dla niego szumi zdroj,
tesknoty wicher ja ku niemu gna,
za niego dzis
z roskosza dusze da i krew!

HAGITH
za ciebie dzis
z roskosza dusze dam i krew!

CHÓR
Swa dusze da I krew! Kamieniem w nia,
kamieniem! Kamieniem!

MIODY KRÓL
(wejście z prawej)
Juz ojciec zmarł!
Ozien jego zgasI! O, ojcze!
Odszedles stad bez serdecznego slowa,
Me serce biedne wciaz swa wzgarda Izac!

CHÓR
Mlodosci jej dla niego!

MŁODY KRÓL
Hagith! Hagith! Gdzie jestes? Gdzie jestes?
Hagith! Hagith!

KAPLAN
Za pozno juz, juz nad nia zapad! wyrok.
Dla Ciebie mrze!

MIODY KRÓL
Za pozno, za pozno!
O Hagith!

(Falls szlochając jak przynoszą koronę)


(La acción se desarrolla en el dormitorio del
viejo rey, David, amplio y oscuro, decorado al
modo oriental de una época pretérita. Al fondo
una terraza; a derecha e izquierda varias puertas
cubiertas por tapices. En el centro se encuentra
el lecho del rey. Sobre un bloque de mármol
negro está depositada la corona real)

MÉDICO
(al sirviente)
Esta orden te envía el sumo sacerdote:
“D
ebes esperar junto a las puertas del palacio,
antes de que este día termine.
Cuando se te acerque una joven y te diga:
"Por orden del rey me presento
para servir a mi amo
de acuerdo con mis fuerzas."
De inmediato tráela contigo aquí.

(el sirviente se marcha)

EL VIEJO REY
¡Ah, otra vez siento frío en los huesos!
¡Sigo teniendo frío!
¡
Cubridme cálidamente,
dadme vino hirviendo!
¡E
ncended el fuego,
que el calor estalle!
¡Ven aquí, más cerca, habla más alto!
¡Dame tu mano! ¿No hay nadie de guardia?
He sido arrojado al sombrío hueco de la tumba
aunque en mi corazón aún palpita la vida.
¡Todavía estoy vivo!
¡Escuchadme, pueblo mío! ¡Aún estoy vivo!

MÉDICO
Majestad, poned en orden vuestras ideas.
Aquí vigilo yo, soy vuestro médico.

EL VIEJO REY
(Con tono lastimero.)
Dime, ¿qué está pasando conmigo?
¿Qué quieres hacer conmigo?
Pareces incómodo, siento cómo tiemblas.

MÉDICO
¡Oh, señor! ¡Oh, señor!

EL VIEJO REY
¿Piensas que debo morir?
¿Que no podrás hacer renacer la vida en mí?
¿Que es muy tarde?

MÉDICO
Precisamente estoy preparándoos esta bebida
que os proporcionará fuerza
y os dará calor.

EL VIEJO REY
¿Por qué no antes?
¡Has sido sobornado, por eso no has hecho nada!
Mi querido hijo está ávido de poder real.
Se nota que te ha sobornado para matarme!
¡Habla!

MÉDICO
¡Estáis delirando, obviamente estáis delirando!
Os he servido fielmente durante toda mi vida.
¡No seáis injusto!

(Le entrega una copa)

EL VIEJO REY
¡Dame tus medicinas, dámelas!

(huele y arroja la copa al suelo)

¡Fuera!
¡Aunque me dieras una bebida hirviendo
no sentiría nada!
¡Que el pueblo ore por mi vida!
¡Q
ue se realicen sacrificios!
¡Llamad al Sumo Sacerdote!

MÉDICO
El Sumo Sacerdote vendrá
al pie de vuestro lecho
cuando caiga la noche.

EL VIEJO REY
¿Por qué causa se demora?
¿Dónde está mi hijo?

MÉDICO
Nada puedo deciros,
sólo que muy de
mañana
dejó las murallas del palacio.

EL VIEJO REY
Entonces, el Sacerdote y mi hijo,
¿a
mbos están ausentes?
El joven bribón y el viejo zorro.

(Con creciente excitación)

Dime entonces, ¿dónde están?
¡Y no me mientas! ¡No me mientas!
¡
Oh, dime, dime, sí, dime!
¡Hoy fue ungido por las manos del sacerdote!
¡Frente a la multitud!
¿
Callas? ¿Callas?
¡El sacerdote se atrevió!
¡Estás soñando! ¡Demasiado temprano!
¡Estás soñando! ¡No retrocederé! ¡Habla!
¡Tal vez estés pensando que es el fin!
¿Debo partir?
¿Se ha pronunciado la sentencia de muerte?

MÉDICO
Tengo una sola medicina más para vos,
si deseáis aceptar el sacrificio de una vida.

EL VIEJO REY
P
ueden ser sacrificadas
tantas vidas como quieras.

MÉDICO
Una virgen, que este mes
ha dejado atrás sus días de infancia,
compartirá el lecho con vos.
Cuando trasmita su calor
a vuestros miembros rígidos por la edad,
recuperaréis la juventud
¡
y nueva fuerza vital encenderá vuestro valor!

EL VIEJO REY
¿Dónde está esa muchacha?

MÉDICO
Pero ella tiene que marchitarse como una flor,
tendrá que morir en vuestro lugar.

EL VIEJO REY
¿Dónde está esa doncella?
La idea de esa joven sangre
reaviva el deseo muerto e inflama mi pasión.
El poder dormido de la vida se
despierta en mí,
¡
ese misterioso poder!
¿Vendrá pronto?

MÉDICO
Cuando el sol se hunda en la oscuridad.

EL VIEJO REY
¿No será demasiado tarde?
Mi corazón se muere,
ya
apenas palpita.
¡
Oh, date prisa, rápido!

CORO
¡Al joven rey felicidad, fama y honor!
Que la gracia fluya como manantial rumoroso
sobre la frente radiante del ungido.
¡Al joven rey fama y honor!

EL VIEJO REY
¡El joven rey ha cautivado a la multitud!
El entusiasmo y los cánticos
¡
son todos para él!

CORO
¡El magnífico joven se nos ha manifestado
como el resplandor naciente de la aurora!

EL VIEJO REY
¿
Y yo? ¿Deberé morir antes de mi agonía?
¿Los oyes?
¡Casi mueren de alegría!
¡Infieles criaturas!
¡Miserables gusanos!

CORO
¡Al joven rey felicidad, fama y honor!

EL VIEJO REY
¡Pobre de ti, muchacho!
¡Astuta y desvergonzadamente
arrebatas el trono a tu padre y te burlas de él!
¡Te someteré, te pisotearé y te pulverizaré!

CORO
¡Que la gracia fluya como rumoroso manantial
sobre la radiante frente del ungido!
¡Oh, fama, fama, fama y felicidad y honor!

EL VIEJO REY
¡Recuperaré al pueblo
cuando me meta entre las masas!
¡Tengo fuerzas suficientes para someterlos!
Para ellos soy el mismo, ¡su Dios y Señor!

MÉDICO
¡Tened en cuenta, oh señor,
vuestra edad provecta!
¡Oh, cuidaos, señor! ¡Cuidaos!

EL VIEJO REY
¡No sería yo
si vacilara en recuperar
lo que me ha sido arrebatado de las manos!
¡La voluntad ha de domar el cuerpo!
No pido consejo, ¡yo sé qué debo hacer!

(Se levanta y dos sirvientes le ponen una capa
sobre los hombros. Luego se dirige a la escalera
que va hacia la terraza, seguido por el médico.
En ese momento el viejo Rey, en medio de de
la sala, se queda estático, como hechizado,
escuchando. En inquieta espera, dirige su
atención a la terraza. Se puede oír el clamor
del pueblo. Después vuelve a la normalidad
y el joven rey, Salomón, aparece en la terraza.)

EL JOVEN REY
¿Cómo estás, padre mío?

EL VIEJO REY
¡Estoy bien!
Te has dado prisa, ¡oh, ungido!
¡
Tendrás tiempo de sobra!
¡Mi fiel pueblo saluda tus días de realeza
demasiado pronto!

EL JOVEN REY
¡La sabiduría del Sumo Sacerdote así lo quiso!
¡No yo, no yo!
También hay preocupación
porque el trono tiene que seguir
estan
do protegido con firmeza.

EL VIEJO REY
Tus trucos de prestidigitador intentan,
con astucia,
esconder lo que deseas,
¡
pero no lo consiguen!
Te quieres desembarazar de mí.
D
emasiado pronto quieres abrir
las puertas de mi muerte.

EL JOVEN REY
¡No, padre, no!

EL VIEJO REY
Irás de inmediato
a los confines de nuestra nación.
Mis guardias te acompañarán.

EL JOVEN REY
¡Me destierras!

EL VIEJO REY
¡Entre las rocas salvajes
al pie del Carmelo deberás vivir!
Allí en soledad pasarás tus días
¡
hasta que el destino te llame
al trono de tus antepasados!

EL JOVEN REY
¡Escúchame, padre!
¡Escúchame, te lo ruego!
¡Mira, mis lágrimas riegan tus manos queridas,
a tus pies suplico con mi llanto,
dígnate escucharme y créeme, créeme!

EL VIEJO REY
¡Cuán en vano pretendes
con una tormenta de flechas,
perforar el vientre de la piedra!
¡Cuán en vano tratas
de persuadir mi corazón
con el sonido de palabras vacías!
¡Es falso, falso!
¡
Es mejor que muestres tu odio,
y
así podré creerte!

(Se va hacia la terraza, el médico lo sigue)

EL JOVEN REY
¡Oh, Dios mío, escucha mi plegaria,
T
ú que conoces cada latido de mi corazón!
Toma el corazón de mi padre
en tus sagradas manos y aclara su mente.
No puedo soportar que con desprecio
quiera pisotearme en el polvo...
Déjame perdonar,
pon la humildad del niño en mi corazón.

(Queda misteriosamente atraído por la corona,
sosteniéndola con manos temblorosas sobre su
cabeza. Hagith entra. De repente se da cuenta de
su presencia y deja caer horrorizado la corona)

EL JOVEN REY
¿De dónde sales tú?
¿Quién eres, muchacha?

HAGITH
La gente me llama Hagith

EL JOVEN REY
¿Qué haces aquí, Hagith?

HAGITH
Me dijo el mensajero:
"Preséntate de inmediato ante tu rey"
Más bien corrí que caminé,
tanto quiero servirte.

EL JOVEN REY
Yo no te he mandado llamar
.
Y aunque
llamara a alguien,
¿me escucharían?

HAGITH
Si tú no me has llamado
¿entonces ha sido
una orden de tu padre?

EL JOVEN REY
¿Alguien te dijo
qué quiere el rey de ti?

HAGITH:
¡
Oh, sí, he sido elegida
para
devolverle las fuerzas!

EL JOVEN REY
¡Oh, estás tan llena de encantos como
esta noche azul que, coronada de estrellas,
duerme en los picos nevados de las montañas!
¿Semejante sacrificio
desea la lujuria de un anciano?
¡No, no tengas miedo,
nada te lastimará!
Está próximo a la muerte
y
quiere vencerla con la locura.
¡Despeja tu frente,
que la sonrisa devuelva a la rosa de tus labios
su brillo y encanto!

HAGITH:
El miedo ya ha pasado y con él mi alegría,
pues no fui llamada por mi joven amo,
con quien sueñan mis ojos.

EL JOVEN REY
¿Me conoces? ¿Cómo?

HAGITH
Cuando escalas las rocas
en el bosque de los olivos,
que con hojas plateadas susurran
desde las montañas,
te veo ante nuestra casa todos los días.

EL JOVEN REY
Y
o no me he dado cuenta de tu presencia.

HAGITH
Pero yo siempre sigo de cerca tus pasos
y me quedo esperando,
contando los minutos con mi corazón,
para por lo menos verte otra vez
cuando regresas al anochecer de las montañas.

EL JOVEN REY
¿Y yo nunca te vi?

HAGITH
¡Una visión borrosa se ve en la profundidad
de tu alma, como si la oscuridad
de una pesadilla pesara sobre ti!
Al verte, siempre lloraba y no sé por qué.
¡Muchas veces en silencio seguí tus huellas!
Sólo Dios y yo sabemos
lo que dicen tus plegarias,
y el dolor de tu corazón,

EL JOVEN REY
¡Hagith! ¡Hagith! ¡Basta! ¡Ya basta!

HAGITH
Cuando hoy recibiste la unción real
imploré a Dios con todas las fuerzas
de mi alma que hiciera caer sobre mi cabeza
toda derrota y todos los golpes
que amenazan tu destino.
Que puedas cumplir tus sueños más osados
y que borre el mal, del libro de tus días.

EL JOVEN REY
¿Todo eso quieres soportar por mí?:

HAGITH
¡Oh, mi joven amo!
Los sueños virginales de mi joven corazón
y la pasión de los primeros deseos,
te
los entregué solo a ti,
¡El único en el mundo, tú!

EL JOVEN REY
¡Oh, Hagith, eres tan hermosa y tan buena!
¡En la sombría oscuridad de mi soledad
tu amor desciende como la luz del alba!
¡Fui elegido y luego arrojado del trono!
¡Apareces tú y todo se desvanece
como en un sueño!
¡Tu corazón sólo quiere palpitar para mí!
¡Oh, dímelo nuevamente, es difícil de creer!

HAGITH
¡Mi Rey!

EL JOVEN REY
¡Oh, dímelo de nuevo, es difícil de creer!

HAGITH
La pasión de mi juventud palpita por ti.
El vendaval de mi añoranza me lleva a ti,
con mi último aliento por ti entregaré el alma.
¡Mi corazón quiere latir por ti, mi querido!
¡Latir solo por ti!

EL JOVEN REY
¡Oh, deja que con mi propio seno
sienta ese querido corazón tan entregado a mí!
¡
Quiero entregar la corona, mi país, todo,
para vivir contigo, para vivir solo para ti!
Bendito sea el castillo de Carmelo,
castillo dedicado a la felicidad y el amor.
Ven conmigo, que el sol y el amor
nos conduzcan hasta allí.
¿Quieres venir conmigo? ¡Oh, Hagith!

HAGITH
Dondequiera que ordenes que vaya,
en la vida y en la muerte.
¡Dondequiera que desees, estoy preparada para ir!

EL JOVEN REY, HAGITH:
El manantial de mi juventud fluye para ti.
El vendaval de mi pasión me empuja hacia a ti.
¡Por ti, con mí último aliento
entregaré mi alma y mi sangre!

(Entra el Sumo Sacerdote y Hagith
se culta en la oscuridad.)


(El Viejo Rey se asoma a la terraza,
se oye el rugido de la muchedumbre)

EL VIEJO REY
¡Dios os bendiga, hijos!
¡Por vosotros derramo
lágrimas!
¡
Sé que soy todo para vosotros!
¡Y vosotros lo sois para mí!

(El Viejo Rey vuelve a la sala
y estalla en risas)

¡Ja, ja, ja, ja, ja!
¡V
olví a atraparlos, como perro con correa!
¡De nuevo los atrapé!
¡Arrastraos a mis pies, os doblegaré una vez
que os tenga en mi puño! ¡Ja,ja,!

(Advierte a su hijo y al Sumo Sacerdote)

¡Mi Sumo Sacerdote!
Por fin
nos honras con tu presencia,
al igual que
ese recién ungido.
¡Como hermanos! ¡Linda pareja hacéis!
¡Senectud y juventud corriendo juntas
hacia la meta de la ruindad!
V
uestra alianza es demasiado precipitada,
¡aún estoy vivo!

EL SUMO SACERDOTE
Gloria al Todopoderoso
porque te ha guardado para nosotros.
N
o he guiado a tu muchacho
a las sagradas cumbres de tu trono,
sino hacia tu corazón paterno,
para que crezca al sol de tu gloria.

EL VIEJO REY
(al Joven Rey)
Ve a tus aposentos y ponte la armadura.
¡Los guardias están preparados!
Con impaciencia espero la noticia
de que el ungido ha abandonado el castillo.

EL SUMO SACERDOTE
¿Lo expulsas?

EL VIEJO REY:
Soy el rey o...

EL SUMO SACERDOTE
Hágase tu voluntad...

(EI Joven Rey se va solo y cabizbajo. Su última
mirada recae sobre Hagith. Ella quisiera
seguirlo pero no tiene valor para hacerlo)

EL VIEJO REY
¡
Llevadme al lecho!
Me siento nuevamente como si la noche
hubiese hundido sus dedos huesudos
en la médula de mis huesos.
M
ira allí... ¿él no estará escuchando?
No quiero que conozca la ruina de mis fuerzas.

HAGITH
(Al Sacerdote.)
¡Dejadme sola!

EL VIEJO REY
¿Es su voz?

EL SUMO SACERDOTE
No, es l
a muchacha, que ya ha llegado.

EL VIEJO REY
¡Tráela!

HAGITH
¿Qué debo hacer?

EL VIEJO REY
Hazle saber qué mal me aqueja
y cuánta confianza tengo en ella.

EL SUMO SACERDOTE
(A Hagith.)
¡Estás llena de gracia, Hagith, te bendigo!
¡Has sido elegida por el rey
entre una multitud de hijas!

HAGITH
¿Yo, para él?
¡Dejadme en paz!

EL SUMO SACERDOTE
Ponemos la vida del rey en tus manos.
¡Debes protegerlo como el mayor de los tesoros!

HAGITH
¿Qué debo hacer?

EL MÉDICO
Envolverlo en el manto de tus pasiones.
T
u boca, tu vientre, tu cabello deben desearlo,
entregarte a él con cada aliento.

HAGITH
¡Piedad!

SUMO SACERDOTE, MÉDICO
¡Si te rehúsas, te espera la muerte!

HAGITH
¡Piedad!

EL SUMO SACERDOTE
Llamaré a mis sacerdotes
para que eleven plegarias
con las manos alzadas al cielo.
¡Qué el incienso sagrado
se eleve desde los altares hasta que la luz
de las estrellas sean apagadas por el día!

EL SUMO SACERDOTE, EL MÉDICO
¡Oh, esta noche es sagrada ante tu semblante!

(El Médico y el Sumo Sacerdote salen)

EL VIEJO REY
¿Dónde estás, muchacha?
¿Oh, por qué me rehúses?
Ya ha caído la noche, está haciendo frío.
¡
Que las cálidas corrientes de tu amor
fluyan y laven el sufrimiento de mi vejez!
¿Me oyes? ¿Dónde estás, muchacha? ¡Ven!

HAGITH
¡Aquí estoy, mi señor!

EL VIEJO REY
¡Ven ahora, ven ya!
¿Tienes miedo, tal vez?
¡Desecha tus temores, muchacha, y ven aquí!
¡En este momento
eres más poderosa que yo, tu amo!
¡Soy un mendigo que humildemente suplica
a los pies de una mujer, para que ella le entregue
el tesoro de misterioso poder.

HAGITH
¡A vos quiero entregar todo!

EL VIEJO REY
¿Por qué te demoras tanto?
¡Te estoy esperando!

HAGITH:
Tengo para vos una humilde petición, mi señor.

EL VIEJO REY
¡Oh, debe ser una petición muy importante
para solicitarla
en un momento así,
cuando tienes la vida del rey en tus manos!

HAGITH
Id a las montañas,
donde los arroyos de plata alegran los ojos
entre los huertos floridos.
Vuestras manos han realizado grandes hazañas.
Es tiempo de que descanséis.
¡
Cededle la corona a vuestro hijo!

EL VIEJO REY
¡Silencio, maldita!
¿De modo que ésa es
tu humilde petición? Entonces...
¿E
stás conspirando junto a mi hijo?
¡Nada de eso, nada, mientras yo viva, nada!
¡Por lo visto te has vendido a la lujuria del oro!

HAGITH
¡Yo lo amo!
Q
uiero su felicidad y también la vuestra.

EL VIEJO REY
¿Te ríes de mí?
¿Hablas de felicidad mientras que con burlas
destilas tu maldita ponzoña?
¿Quieres mi muerte?

HAGITH
Vuestra muerte, no.
Que los ojos ciegos vean finalmente,
cuál sería vuestra felicidad y la felicidad de todos.
El dorado crepúsculo de vuestros días
ha liberado vuestra frente del yugo de la corona.
Vivid con la calma del sabio, del soñador.
Dejad que el esplendor de vuestra corona
brille sobre la vida de vuestro hijo,
que al reinar, podrá ampliar su poderío
por la energía que le otorga
la fuerza de su juventud.
Y
, mientras arda con el deseo de gloria,
¡pueda
extender sus alas en vuelo hacia el sol!

EL VIEJO REY
¿Acaso no he podido cumplir
todo lo que he soñado?
¿Qué podría lograr él que no haya logrado yo?
¡Muy tarde para ocupar el trono,
é
se es nuestro destino común!
¿Sólo he de ser un escalón hacia su fama?
¿He de ser un ladrillo
en el muro de sus grandes hazañas?
¡Fuera con las concesiones!
¡No fuiste elegida para él por los sacerdotes!
¡Encontrarás la muerte si sigues demorándote!

HAGITH
¡Yo he de morir, pero vos también moriréis!
¡Y luego él caminará sobre nuestros cadáveres!
¡El joven héroe
en el eterno esplendor de la gloria!

EL VIEJO REY
¡No me arrastres contigo al abismo de la muerte!
Si ya no deseas vivir, ¿qué te atrae?
¿Mi trono? ¡Fácilmente puedo elevarte a él!
¿Quieres poder?
El mundo temblará a tus pies.
¡Pero no esperes jamás
que me humille a tus pies!

HAGITH
¡Venid a nuestras montañas!
Quiero ser vuestra con cada gota de mi sangre,
¡
pero dadme vuestra promesa real, juradlo!

EL VIEJO REY
¡No! Pero si te doy mi promesa
y
la quiebro sintiéndome a salvo, matándote...
Entonces, será
diferente.
¡Te tomaré por la fuerza
y con tu sangre resucitará mi vida agonizante!

HAGITH
(Queriendo liberarse.)
¡
No me obligareis!

EL VIEJO REY
¡He forzado a más de una!

HAGITH
¡Pero no a mí!

EL VIEJO REY
¡
No huirás de mí, es inútil!

HAGITH
¡
Ah, si tuviera suficiente fuerza para mataros!...

EL VIEJO REY
(La arroja al suelo.)
¡Ahora estás indefensa!
¡Oh, qué calor, qué aroma de miedo
húmedo y agudo, emana de tu cuerpo!
¡Y cómo excita deliciosamente mi sangre!

HAGITH
¡Os desprecio!
¡Porque sois miserable, vil y mezquino
en vuestra miseria!

EL VIEJO REY
¡Escúchame, y quédate callada!

HAGITH
¡Queréis abusar de mí y forzarme,
satisfaciendo una violencia cobarde,
cuando debería ser una entrega voluntaria
del alma libre!
El rey quiere una joven indigna...

EL VIEJO REY
¡Silencio!

HAGITH
... el rey desea una muchacha
que salve su vida miserable y depende de ella.
¡El rey desea una limosna para su cuerpo!
¡Hoy se ha convertido en mendigo!

EL VIEJO REY
¡Es mentira, mentira! ¿No me oyes?
¡Cállate! ¡Es mentira, no te deseo!

HAGITH
¡Entonces expulsadme de aquí, si sois capaz!
¡Pisoteadme, aplastadme hasta matarme!
¿Lo veis? ¡No os atrevéis ha hacerlo, no!
¡Dejad el trono que ya habéis deshonrado tanto!
¡No sois digno de la corona de vuestro pueblo!

EL VIEJO REY
¡Vete de aquí, vete!
¡El encanto juvenil y la gracia de tu cuerpo
son inútiles!
¡Ya encontraré yo mismo las fuentes de la vida!
¡En mí hay un poder
que me permite reinar eternamente!
¡Yo enaltezco al mundo
con el esplendor de mi poder!
Los viejos fuegos vuelven a crecer dentro de mí,
la sangre canta nuevamente
su canto salvaje dentro de mí,
rodando perlas rojas
en las cuerdas de mis venas
con temblores plenos de alegría.
¡
Regresa el poder, resucita la corriente vital!...
Con la voluntad de mis propias fuerzas,
he devuelto la vida a mis miembros muertos,
sin ti, ¡solo!
¡El arcángel de la muerte, Azrael,
ha desaparecido!
¡Jamás renunciaré a mis derechos, jamás!
¡Vete ahora con tu joven amado
y
cuéntale cómo su padre se burla de él!
¡Yo
seguiré vivo, seguiré viviendo!

HAGITH
¡Ha muerto!
¡Oh, mi joven rey, tu día está amaneciendo!
¡El rey ha muerto! ¡Ha muerto!

CORO
¿El rey ha muerto? ¿El rey ha muerto?
¿El rey ha muerto?
¡Ay, nuestro rey ha muerto!
¡Ah, nuestro rey ha muerto!
¡No puede ser! ¡No puede ser!
¡Pero si hoy ha estado mostrando
su poder y esplendor entre nosotros!
¡No puede ser! ¡No puede ser!
¡Nuestro rey ha muerto!

(Ante el cadáver, el pueblo queda horrorizado)

EL SUMO SACERDOTE
¿Por qué gritas así?
¿Nuestro gran señor ha muerto?

HAGITH
¡
El que era nuestro rey yace allí,
habiendo abandonado su grandeza y odio!

CORO
Nada se puede resistir a la muerte,
la muerte es poderosa.
La última victoria,
la última victoria le pertenece.

EL SUMO SACERDOTE
¡Has cometido un gran pecado,
has desobedecido mis órdenes!
¡Te has opuesto directamente al rey!

CORO
¡La muerte es poderosa!
¿Ha pecado? ¿Ha pecado?
¿Fue en contra del poder?

HAGITH
¡Has dicho la verdad,
me opuse a él directamente!

CORO
¡Ha pecado! ¡Ha pecado!
¡Fue en contra del poder!

HAGITH
¡He pisoteado el poder
de los mandamientos sagrados!
¡El grito de mi corazón ha perforado la oscuridad
y el ángel de la muerte acudió a mi llamada!

CORO
¡Ha pisoteado el poder de los mandamientos sagrados!

EL SUMO SACERDOTE
Indudablemente debes saber lo que te espera.

HAGITH
¡El camino está libre para el joven rey!
He despejado el camino para él
¡
con mi propia sangre!

EL SUMO SACERDOTE
¡Conducidla tras las murallas de la ciudad!
¡Lapidadla de inmediato, arrastradla a la muerte!

CORO
¡Lapidadla, lapidadla de inmediato,
arrastradla a la muerte de inmediato!
¡Arrastradla al martirio!

HAGITH
¡Que venga la muerte!
¡Estoy preparada para ello!
Por la felicidad de mi rey
la muerte será un deleite para mí.
El manantial de mi juventud
solo murmuraba para él.
El vendaval de mi pasión me empujaba a él.
Hoy con deleite daré mi alma y mi sangre por él.

CORO
El manantial de su juventud
solo murmuraba para él.
El vendaval de su pasión la empujaba a él.

HAGITH
Con alegría doy la bienvenida
a mis últimos momentos...

CORO
Con alegría, con alegría,
le da la bienvenida al día de su muerte...

HAGITH
... el día feliz de mi cruel muerte.
¡Estoy lista! Por la felicidad de mi rey
la muerte es un deleite para mí!

CORO
¡Está preparada para ir!
Por la felicidad de su rey, le es dulce la muerte.

AGITH
¡Estoy preparada!

CORO
¡Con cantos saluda el feliz día de su muerte!
¡Con cantos saluda a la muerte!

HAGITH
El manantial de mi juventud
solo murmuraba para él.
El vendaval de mi pasión me empuja a él.

CORO
El manantial de su juventud
solo murmura para él.
El vendaval de su pasión la empuja a él.
Hoy, con deleite, dará su alma y su sangre por él.

HAGITH
¡Hoy con deleite entregaré mí alma
y mi sangre por él!

CORO
¡Entregará su alma y su sangre!
¡Apedreadla, apedreadla!

EL JOVEN REY
(Entrando por la derecha.)
¡Mi padre ha muerto!
¡Su vida se ha extinguido! ¡Oh, padre!
Partiste sin decir una palabra cordial,
o
fendiendo con tu desprecio mí pobre corazón.

CORO
¡Larga vida para él!

EL JOVEN REY
¡Hagith! ¡Hagith! ¿Dónde estás? ¿Dónde estás?
¡Hagith! ¡Hagith!

EL SUMO SACERDOTE
Demasiado tarde, la sentencia ha caído sobre ella.
¡Ha muerto por ti!

EL JOVEN REY
¡Demasiado tarde, demasiado tarde!
¡Oh, Hagith!

(Cae sollozando mientras le traen la corona.)



Digitalizado y traducido por:
José Luís Roviaro 2013.